Zamek w Mosznej
Data: lipiec 2006 Autor: Aleksander Wasilewski
Trudno uwierzyć, że taką budowlę jak zamek w Mosznej można spotkać w Polsce. Oglądając zdjęcia na myśl przychodzą raczej zamki gdzieś nad Renem niż miejscowość niedaleko Opola.
Z Katowic do Mosznej najlepiej dojechać autostradą A4 do Krapkowic i tam zjechać na drogę nr. 409 w kierunku Prudnika i Głuchołaz. Po ok. 1,5 godzinie
jesteśmy na miejscu. Po prawej stronie mijamy bramę z dwoma lwami na cokołach. Możemy zaparkować samochód kawałek dalej przy restauracji Amazonka i
Zamek w Mosznej
|
przejść przez bramę, aby parkową aleją dojść do wejścia na zamek. Możemy też spróbować podjechać pod samo wejście do zamku i tutaj zostawić samochód na parkingu.
Wejście na teren zamku jest płatne i kosztuje 5 zł (ulgowy 3 zł), natomiast zwiedzanie zamku z przewodnikiem wymaga osobnego biletu i odbywa się
w określonych godzinach (w soboty i niedziele o 12:00, 14:00, 15:00 i 16:00).
Historia zamku sięga XVII wieku, chociaż wg. legendy dawniej istniała tu siedziba templariuszy. W latach 1866 - 1945 był rezydencją rodziny von Tiele Wincklerów, potentatów przemysłowych na Śląsku.
Ciekawa jest kariera założyciela rodu, sztygara Franza Wincklera, który swą pracowitością oraz małżeństwu z bogatą wdową po właścicielu kopalni Franzu Aresinie, stał się właścicielem
kilku majątków ziemskich, siedmiu hut i ośmiu kopalń. W 1840 roku Franz Hubert otrzymał szlachectwo. Po śmierci Franza, właścicielem wszystkich dóbr została jego córka z pierwszego
małżeństwa: Valeska, która w 1854 roku poślubiła porucznika Huberta von Tiele. Warto w tym miejscu dodać, że z rodziną von Tiele-Winckler wiążą się początki miasta Katowice.
W roku 1866 Hubert von Tiele-Winckler kupił zamek w Mosznej od Heinricha von Erdmansdorfa. W nocy z drugiego na trzeciego czerwca 1896 roku w Mosznej wybuchł pożar, który strawił większą część zamku. Jeszcze tego samego roku
syn Huberta i Valeski: Franz Hubert przystąpił do odbudowy zamku. To właśnie jemu zamek zawdzięcza swój obecny wygląd. Do roku 1900 powstało skrzydło wschodnie wraz z oranżerią, w stylu neogotyckim, natomiast w latach 1912 - 1914 powstała część zachodnia w stylu
nerorenesansowym. W 1945 roku zamek został znacznie zdewastowany przez Armię Czerwoną. Obecnie znajduje się tutaj Centrum Terapii Nerwic.
Eklektyzm tej budowli zaskakuje, zachwyca i zarazem przywodzi na myśl zamek z disneyowskich bajek. Budowla ma 365 pomieszczeń i 99 wieżyczek i otacza ją ogromny, dwustu hektarowy park słynący z dębów, rododendronów i azalii (w maju i czerwcu odbywa się tu
"Święto kwitnącej azalii"). Jeżeli zmęczyliśmy się zwiedzaniem, możemy chwilę odpocząć w kawiarni na zamku, racząc sie deserem lodowym Winckler ;-).
Z Mosznej jedziemy do Prudnika. Małe miasteczko słynie z klasztoru oo. Franciszkanów w Prudniku Lesie (główną drogą dojeżdżamy do ronda ze stacją benzynową, skręcamy
w prawo na Głuchołazy, mijamy po prawej stronie starówkę i w pewnym momencie musimy skręcić w lewo na ulicę Dąbrowskiego, potem w lewo na ulicę Lipową, dojechać do rozwidlenia
i skręcić w prawo na ulicę Poniatowskiego, którą dojedziemy na parking przed klasztorem).
Klasztor nie robi zbyt dużego wrażenia, jest jednak znany z tego, że w okresie od 6 października 1954 do 28 października 1955 był tutaj więziony, przez władzę ludową, kardynał Stefan Wyszyński. Fakt ten upamiętnia stojący przy klasztorze pomnik.
Na pewno uroku temu miejscu dodaje "Grota Lurdzka" z ołtarzem.
Wracamy do centrum Prudnika. Rynek jest z jednej strony paskudnie oszpecony budynkami z lat 60-tych. Warto natomiast zwrócić uwagę na
baszty murów miejskich z XV w. oraz znajadującą się na rynku kolumnę maryjną z 1694 r. powstałą dla uczczenia ofiar dżumy, barokową figurę św. Jana Nepomucena oraz barokową fontannę.
odległość: ok. 120 km z Katowic
czas: ok. 1,5 godz. (dojazd z Katowic)
Linki:
Strona zamku w Mosznej
Historia rodu Wincklerów
Trasa rowerowa wokół Mosznej
Strona Prudnika, m.in. zawiera dokłądną historię klasztoru
Strona klasztoru oo. Franciszkanów
Komentarze internautów
|